ZDROWE JEDZENIE W ŻŁOBKU
Wszyscy chcemy, by nasze dzieci rozwijały się prawidłowo pod każdym względem: fizycznym, umysłowym i emocjonalnym. Z tego względu staramy się zapewniać im wszystko to, czego najbardziej potrzebują na tym etapie rozwoju, m.in.:
-
czas na swobodną zabawę
-
ciekawe zajęcia dydaktyczne (prowadzone przez doświadczoną kadrę przygotowaną do tego)
-
zabawy ruchowe, w tym – przy muzyce
-
wsparcie emocjonalne w sytuacjach kryzysowych (każdy ma kiedyś „gorszy dzień”….)
-
konieczny czas relaksu, spokoju, ciszy … odpoczynku…oraz
-
zbilansowane posiłki (śniadanie, obiad, podwieczorek)
JADŁOSPIS
O żywienie dzieci w żłobku dba Pani, która komponuje jadłospisy zgodnie z zaleceniami dietetyków. O przestrzeganie tych zaleceń w państwowych żłobkach dba Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna (sanepid), która przeprowadza regularne kontrole oceniające te jadłospisy. Oto kilka wytycznych dla posiłków w żłobku:
-
Każdego dnia musi być podana przynajmniej jedna porcja z grupy: mięso, jaja, orzechy, nasiona roślin strączkowych lub przetworów mlecznych.
-
Ważne jest urozmaicenie posiłków. To znaczy, że na obiad nie podaje się kilku ciężkostrawnych potraw (np. zupy grochowej i bigosu) lub dań przyrządzonych tą samą techniką kulinarną (np. smażonej ryby i frytek). Ideałem jest posiłek lekkostrawny z dodatkiem gotowanych lub surowych warzyw.
-
W żłobkach posiłkach przeważać powinny pokarmy zmuszające do żucia. Bo jeśli zbyt często podaje się trzylatkowi papki, dziecko nie uczy się prawidłowo żuć (to ma negatywny wpływ na zgryz), a poza tym rozleniwia się i po jakimś czasie po prostu nie chce mu się pogryźć nawet skórki z chleba.
-
Żłobkowe menu uwzględnia bieżącą porę roku i wykorzystuje owoce i warzywa sezonowe, bo to one zawierają najwięcej witamin i składników mineralnych. Zimą częściej sięga się po mrożonki.
-
Każdego dnia musi być podana porcja warzyw
-
Każdego dnia musi być też podana jedna porcja produktów zbożowych (pieczywo, płatki zbożowe, kasze, makaron, ryż) lub ziemniaki.
-
Co najmniej raz w tygodniu powinna pojawić się ryba.
Panie przyrządzające posiłki w naszym żłobku naprawdę dbają o to, by posiłki dla dzieci były ładne i smaczne. Śniadania są kolorowe, a ich wielkość nie przytłacza dziecka (są drobne). Obiady „uczą” dzieci różnych smaków, porcje dostosowane do ich możliwości, przeważnie są dostępne dokładki dla chętnych.
JAK WYGLĄDA POSIŁEK W ŻŁOBKU?
Uczymy dzieci, by nie wstawały podczas jedzenia od stołu i nie wychodziły z jadalni. Dzieci zasiadają do nakrytego już stołu. Jeżeli jest to śniadanie – kanapki leżą na wspólnym talerzu na środku stolika, herbata (kawa/kakao) jest już nalana. Jeżeli na śniadanie jest jajecznica lub zupka mleczna – panie nakładają ją wtedy, kiedy dzieci usiądą (by była ciepła). Do każdego śniadania dodatkowo zawsze jest jakiś owoc bądź warzywo. W porze obiadu dzieci zasiadają do stołu z miseczkami z nalaną już zupą, natomiast drugie danie dzieci jedzą po drzemce. Każda grupa dostaje posiłek w tym samym czasie. Osoby chętne mogą zgłosić się po dokładkę. Spożywanie podwieczorku wygląda tak, jak spożywanie śniadania,
W naszym żłobku nie zmuszamy do jedzenia, ale bardzo zależy nam, by dzieci przynajmniej skosztowały tych posiłków - stosujemy różne zachęty.
SPOSTRZEŻENIA PAŃ OPIEKUNEK
Coraz częściej:
-
dzieci zrzucają z kanapek to, co zdrowe („wytrzepując” dokładnie kanapkę z wszystkiego, co da się zrzucić…) i jedzą chleb z masłem… zauważamy też efekt „domina”…
-
dopominają się o suchy chleb
-
nie chcą nawet skosztować podanego dania
-
niechętnie jedzą zupy (sporo się po prostu marnuje)
-
nie jedzą surówek
-
niechętnie piją koktajle
-
składają „specjalne zamówienia” – „bez sosu”, „bez surówki”, „sam makaron” itp.
Nie pozostawiamy tego bez reakcji z naszej strony, biorąc jednak pod uwagę fakt, że każde dziecko jest inne oraz szanując to, że dziecko na etapie żłobka może czegoś nie lubić.
W tym miejscu rodzice mogą sporo zdziałać:
-
Czytając dziecku jadłospis, można entuzjastycznie podejść do tematu: „Ależ pyszny obiadek macie dzisiaj! Sama bym taki zjadła! Opowiesz mi, jak smakował?”
-
Zachęcając maluszka do skosztowania choćby kawałeczka z pojawiających się nowych potraw (ostatnio, jak podano makaron Carbonara, prawie nikt nie chciał jeść, bo nie wiedział, czy to lubi..)
-
Czasem może pomóc wspólne gotowanie w domu, wspólne robienie kolorowych kanapek
-
Zachęcając do wybrania i zjedzenia z talerza tego, co dziecko lubi






